
Widok Sassolungo z Marmolady
Na stronie “Dolomity latem” opisaliśmy różne nasze doświadczania z wyjazdu. Po ostatniej dłuższej tam bytności, mogę dodać kilka punktów do listy rzeczy, które warto zabrać na wyjazd w te partie Alp, czy też ogólnie w góry.
Przed wyjazdem pomyśleliśmy o wypadzie na basen i wzięliśmy ze sobą kąpielówki, ale nie pamiętaliśmy o tym, że na basen jakoś trzeba wejść. Nie wzięliśmy klapek. Poza tym, w parku wodnym, do którego trafiliśmy, na dużym basenie pływackim trzeba było pływać w czepku na głowie. Wniosek – jeśli planujecie podczas gorszej pogody nie siedzieć w domu, tylko popływać, to oprócz kąpielówek, trzeba pamiętać o klapkach i czepkach.
Obuwie sportowe, to oczywistość, ale niestety trampki czy tenisówki nie wystarczą, nawet na łatwiejszych trasach. W Dolomitach proste traski najczęściej są wysypane drobnym tłuczniem. Chciałem napisać żwirem, ale właśnie to nie jest żwir. To drobne kamienie, a właściwie małe, pokruszone kawałeczki skał. Dzięki nim na ścieżce nie ma błota po deszczu. Ale mają one jedną wadę, na bardziej stromych podejściach i szczególnie zejściach, powodują, że robi się ślisko, po deszczu oczywiście zdecydowane bardziej. Czytaj dalej
Pisząc w serwisie o
Wiele osób jedzie wypocząć w czasie wakacji nad polskie morze. Linia brzegowa jest długa i interesująca. Jednym z ciekawszych miejsc jest Półwysep Helski. Głównie z uwagi na swoją specyfikę. Z jednej strony są do dyspozycji szerokie, piaszczyste plaże i chłodna woda Bałtyku, z drugiej płycizny cieplejszej Zatoki.
Podczas naszych wakacji w
Według meteorologów aktualny El Niño (2015/2016) był najsilniejszy od lat, dorównał rekordowemu z 1997/1998. Po tym, jak w listopadzie 2015 osiągnął maksimum (2,4°C), właśnie powoli się kończy i wygląda na to, że klimat przechodzi w kolejną anomalię pogodową – La Niña.
Aktualizacja: 23-06-2016
Już wspominałem o Vinho Verde w 
O zmieniającej się wysokości opłat roamingowych nakładanych na użytkowników telefonii komórkowej na terenie Unii Europejskiej już pisałem na tych łamach wielokrotnie. Dzięki ograniczeniom narzucanym przez Unię opłaty te stale spadały.