Informacje dla kierowców

Chcesz sprawnie dojechać do Chorwacji i pewnie poruszać się na miejscu?

Jeśli planujesz podróż do Chorwacji samochodem lub motocyklem, znajdziesz tutaj przydatne wiadomości.

Informacje o Chorwacji (zdrowie, koszty, klimat, ludzie etc.) znajdziesz na poprzedniej stronie.

Garść informacji ogólnych

Warto pamiętać o dozwolonej zawartości alkoholu w organizmie wynoszącej 0,0 promila dla kierowców w wieku 16-24 lata oraz zawodowych, wykonujących pracę, dla pozostałych to 0,5 promila. Kierowcy w wieku do 24 lat powinni jechać poza terenem zabudowanym z prędkością o 10 km/h mniejszą od dopuszczalnej na danej drodze. W okresie od ostatniej niedzieli października do ostatniej niedzieli marca należy jeździć z włączonymi światłami przez całą dobę.

Wymóg zapinania pasów bezpieczeństwa w aucie, kamizelki odblaskowe, rozmowy przez telefon komórkowy tylko przez zestaw hands-free to już standardy.

Należy mieć przy sobie ważne prawo jazdy i dowód rejestracyjny oraz ubezpieczenie pojazdu. Wprawdzie oprócz OC, nasz MSZ nie Chorwacja, forum w Zadarzesugeruje zabrania zielonej karty, ale jeśli wybieracie się w podróż samochodem do Dubrownika, przejeżdżać będziecie przez Bośnię i Hercegowinę, a tam zielona karta jest wymagana. Dodam od siebie, że zauważyłem iż policja łatwiej akceptuje standardowy formularz jakim jest zielona karta, więc osobiście zabieram ją zawsze ze sobą...

Parkowanie w centrach miast oprócz tego, że jest płatne, to jest zmorą. Często bardzo trudno znaleźć wolne miejsce. W jakimś przewodniku napisano, iż w Splicie jest tak duży parking blisko centrum, że bez problemu zaparkujesz. Bzdura! Samochodów multum, wszystkie miejsca zajęte, szukaliśmy kręcąc wkoło przez pół godziny. W końcu z dala od starówki coś namierzyliśmy. Jeszcze gorzej było w Dubrowniku. Po dłuższym poszukiwaniu, miejsce znaleźliśmy w wąskiej uliczce poza centrum. Do warowni trzeba było iść pieszo 25 min.! Zaleta chociaż taka, że miejsce bezpłatne...

Jeśli jest to możliwe, korzystajcie z autostrad mimo, że są płatne. Opłaty przyjmowane są i w kunach, i w euro, przy czym w tym drugim przypadku reszta wydawana jest w kunach. Lokalne drogi są często równiejsze niż polskie, ale generalnie są zazwyczaj jednojezdniowe, kręte i nie mają pobocza. Co i rusz przejeżdża się przez jakąś wioskę. Zabiera to więc dużo czasu. Rumakować się nie da, a nawet jakby ktoś próbował, to często trafia się na patrole z suszarkami. Wprawdzie za autostrady zapłacimy, ale da się nimi podróżować szybko i sprawnie, Chorwacja, rzeka Krka - górny biegchoć trzeba być czujnym. Byliśmy świadkami jak dość szybko jadące audi, które nas wyprzedziło zostało chwilę później zatrzymane przez jadący za nim nieoznakowany samochód policyjny. Czarny mercedes błyskawicznie wyprzedził zaskoczonego turystę i zamrugał niebieskimi paskami diodowymi na tylnej szybie...

Przy bardzo silnym wietrze może się zdarzyć, że zamykane są odcinki autostrad. Właścicielka naszej kwatery ostrzegała nas podczas rozhukanej bory, że most na A1 koło Maslenicy (na wschód od Zadaru) bywa w takich warunkach zamykany. To ciekawostka zresztą, bowiem obok jest równoległy most na drodze nr 8 i z nim chyba nie ma tyle problemów. Jak oni wybudowali ten most na A1...? Z mostu na 8-mce jest za to niesamowity widok na cieśninę łączącą Novigradsko more z Velebitskim kanalem.

Przejrzyjcie informacje poniżej przedstawiające dojazd do Chorwacji przez Słowenię (korki za Mariborem), a także inne możliwe opcje oraz powrót z Chorwacji alternatywną trasą przez Słowenię (bez korków).

Dojazd do Chorwacji

Do Chorwacji można dolecieć samolotem. Kilka miast ma połączenia lotnicze ze światem: Dubrownik, Split, Zadar, Rijeka, Pula, no i oczywiście Zagrzeb. Jednakże osoby, które nie chcą tylko wylegiwać się na plaży i nieco pozwiedzać, będą zmuszone wynająć samochód. A to wraz z kosztem biletu lotniczego robi się całkiem pokaźny wydatek.

Dla aktywnych, lepszym rozwiązaniem może być podróż samochodem do Chorwacji. Są i tacy, którzy jadą tam na motocyklu. Odległość Chorwacja, taxi na rzece Krkawprawdzie jest spora, szczególnie licząc od północy Polski, ale przynajmniej wtedy, jeśli uda się znaleźć 2 dni na pokonanie trasy, będziecie niezależni.

Można oczywiście dopłynąć także jachtem i popływać po Adriatyku pomiędzy chorwackimi wyspami. Znam rodziny, które lecą do Chorwacji samolotem lub jadą autem i na miejscu wynajmują jacht. Bardzo byli zadowoleni z jachtów, marin, cudownej wody, pięknych wysp i zatoczek, a i koszty były rozsądne. Dla fanów to wspaniałe miejsce na taki rodzaj wypoczynku.

Powracając do jazdy samochodem, możliwych jest kilka wariantów dojazdu (więcej szczegółów w sekcji poniżej). Dla mieszkańców północnej Polski opcją może być podróż przez Niemcy, Austrię i Słowenię, z uwagi na dobre i szybkie drogi. Dla południowej Polski raczej pozostaje jazda przez Czechy/Słowację i następnie Austrię/Słowenię lub Węgry. Węgry mają tę zaletę, że pozwalają ominąć przejazd przez Słowenię w okolicy Mariboru. Jadąc przez Austrię, najczęściej jedzie się właśnie przez Maribor na Zagrzeb, wraz z ogromną rzeszą turystów z Europy Zachodniej. Jeśli w dodatku planujesz podróż na dni weekendowe (szczególnie w sobotę), to niestety nie będzie łatwo, niezbędna będzie cierpliwość.

Winiety Słowenia

Tu dochodzi kwestia kontrowersyjnej opłaty za autostrady i drogi ekspresowe w Słowenii (informacja nt winiet, z opłatami i mapką przedstawiającą na jakich drogach obowiązują winiety, po angielsku). Do czerwca 2008 opłaty naliczano za przejechane kilometry i pobierano na bramkach, jak w Chorwacji. Od lipca wprowadzono winiety. Nie byłoby to nadzwyczajne gdyby nie fakt, że trzeba zapłacić za winiety miesięczne dla aut osobowych 30 € lub za tygodniowe 15 €. Do Chorwacji jedzie się na dłużej niż tydzień. Czyli trzeba zapłacić 30 €! Niewiele więcej droga Szwajcaria kasuje za roczną winietę...

Chorwacja, agawa w DubrownikuDodam, że na rok 2014 wprowadzono w Słowenii dodatkowy podział winiet na dwie kategorie aut osobowych – obie dotyczą pojazdów o masie do 3,5 t. Kategoria (toll class) 2A to auta o wysokości nad przednią osią do 1,3 m, to większość samochodów osobowych. Jeśli auto ma nad przednią osią 1,3 m wysokości lub więcej należy już do kategorii 2B. Winieta za 30 € dotyczy kategorii 2A, oczywiście za auto kategorii 2B trzeba teraz zapłacić więcej, czyli 80 €... Jeśli jeździliście na Chorwację np. Volkswagenem Transporterem czy Multivanem, teraz zapłacicie wyższą stawkę.

Dla porównania koszty winiet austriackich dla aut osobowych w 2014 r.: 10-dniowa 8,50 €, 2-miesięczna 24,80 €. Czyli jadąc na dłużej niż tydzień kupujecie na austriackie autostrady 2 winiety 10-dniowe (na poprzedniej stronie znajdziecie więcej informacji na temat różnych kosztów związanych z podróżowaniem po Chorwacji).

Inna kwestia, to ta, że zbyt wiele autostrad to w Słowenii nie ma, szczególnie w nas interesujących kierunkach. Tak więc, jadąc 11 km autostradą A1 od granicy austriackiej do Mariboru, potem drogą ekspresową w mieście i kawałek nową autostradą, praktycznie stojąc za Mariborem na "zwykłej" drodze w korku do granicy chorwackiej, płacimy 30 €... OK, jeśli potem wracamy tą samą trasą, to droga jest 2 razy dłuższa, ale i tak to rozbój w biały dzień. Jeśli doliczyć budowaną autostradę do granicy Chorwacji, cały przejazd przez Słowenię to 60 km. Kasować za to, nawet wliczając powrót, czyli za 120 km, 30 €?

Wymyślili, że oficjalnie to oni walczą o ochronę środowiska, bo rzadziej samochody zwalniają na bramkach, by płacić!!! Mniej oficjalnie mówią, że nic nie mają z ogromnego ruchu tranzytowego do Chorwacji (z 75 milionów turystów odwiedzających Chorwację w 2007 95% przyjechało samochodem, z tego 32 miliony jechało przez Słowenię). Doszli więc do wniosku, że trzeba te miliony turystów wydoić. Dlaczego mają płacić jak dotychczas — tylko 2 €?

Ja się z tym nie zgadzam, ja protestuję!

Z murów DubrownikaNamawiam do korzystania z dróg krajowych. Są takie sobie, ale przynajmniej ruch jest dużo mniejszy i da się jechać. Tak zrobiliśmy jadąc do Chorwacji. Jechaliśmy przez Austrię i Słowenię, przez Maribor, omijając autostradę. Zaraz po przekroczeniu granicy austriacko-słoweńskiej jest zjazd z autostrady na drogę nr 437. Niestety od Mariboru wbiliśmy się "normalnie" w E59 i głównie staliśmy lub toczyliśmy się powoli na 1-szym lub 2-gim biegu. Powrót z Chorwacji zaplanowaliśmy więc inaczej, jeśli chodzi o Słowenię było dużo lepiej — szerszy opis w akapicie poniżej.

Po stronie chorwackiej jechaliśmy autostradami nad morze, koło Zagrzebia i Karlovaca na A1 i na południe do Dalmacji. Na A1 do 2009 r. były jeszcze kłopoty z korkami przed tunelami Mala Kapela i Sveti Rok. Przypominam to tym, którzy wtedy odwiedzali Chorwację. Szczęśliwie od 2009 r. oba tunele mają już ukończone drugie nitki jezdni. Wreszcie możliwa jest normalna jazda.

Ważne — słuchajcie radia chorwackiego HR2. Często przekazują wiadomości drogowe (wypadki, blokady autostrad) po chorwacku, angielsku i niemiecku. Poza tym w niektóre pełne godziny serwis informacyjny także po angielsku i retransmisje radia Bayern po niemiecku. Dla nas najzabawniejsze było nagle usłyszeć zapowiedź: "hrwatski drugi program". Za pierwszym razem tak mnie zaskoczyli, że zacząłem się przez moment zastanawiać czego słucham...

Warianty dojazdu do Chorwacji i koszty winiet

Patrząc na mapę, w zależności od miejsca wyjazdu z Polski na Chorwację, po drodze możliwy jest przejazd przez 3 lub 2 państwa. Niemcy póki co dla aut osobowych autostrady mają bezpłatne, w pozostałych krajach wymagane są opłaty za przejazd autostradami. Wpływa to na koszty.

Dodatkowy element to czas dojazdu, na który wpływ mają także korki. W Niemczech przejazd A11 na Berlin, A9 i A93 na Regensburg i do Austrii na A8 i A9 do Mariboru jest raczej płynny. Korki są w Słowenii. Piszę tu o Mariborze, aczkolwiek, jeśli ktoś jedzie na północno-zachodnie wybrzeże Chorwacji, może obrać bardziej zachodnią trasę przez Austrię i Słowenię. Przejazd trasami przez Węgry jest chyba lepszy pod tym względem. Znajomi preferują tę drogę, ponieważ nie trafili na korki na granicy Węgier z Chorwacją.

Czas podróży może być oczywiście bardzo różny. Zależy od miejsca wyjazdu w Polsce i trasy przejazdu, korków itd. Najdłuższe warianty trasy, czyli wyjazd Polska północna – cel środkowa lub południowa Dalmacja, są raczej nie do zrobienia w jeden dzień. Trzeba założyć po drodze nocleg.

Różne systemy nawigacji satelitarnej są w stanie w miarę rozsądnie zaplanować i przeliczyć drogę do Chorwacji oraz czas podróży. Daje to pojęcie o przedsięwzięciu. Jeśli nie macie nawigacji, różne systemy map dostępnych w Internecie także to policzą.

Dla porównania czas przejazdu na Chorwację i jego długość kalkulowana przez mapy Google dla:

  1. Wariant długi: start Polska północna np. Koszalin, z jazdą przez Niemcy, Austrię i Słowenię (trasą jaką sygnalizowałem wcześniej) do Dubrownika to 1981 km i ok. 19 godz. samej jazdy. Dodając korki i przystanki na jedzenie/tankowanie, to 2 dni jazdy z noclegiem po drodze.
  2. Wariant krótki: start Polska południowa np. Kraków z przejazdem przez Słowację, Węgry do Zadaru to, w zależności od wersji trasy, ok. 1020-1150 km i ok. 12 godz. samej jazdy. Tym razem mniej korków, więc podróż "na raz" ma sens.

Poniżej przygotowałem prostą kalkulację dodatkowych kosztów winiet — opłat za autostrady kilku wariantów dojazdu do Chorwacji (tam i z powrotem), przez różne kraje. Na stronie z informacjami ogólnymi więcej na temat kosztów podróżowania po Chorwacji, jak np. opłaty za chorwackie autostrady.

Samochód osobowy
WariantPrzejazd przezSuma zł
1NiemcyAustriaSłowenia
071,04125,36196,40
2CzechyAustriaSłowenia
66,6671,04125,36263,06
3CzechySłowacjaWęgry
66,6658,5066,96192,12
4SłowacjaWęgry
58,5066,96125,46

Motocykl
WariantPrzejazd przezSuma zł
1NiemcyAustriaSłowenia
040,9562,68103,63
2CzechyAustriaSłowenia
040,9562,68103,63
3CzechySłowacjaWęgry
0041,1841,18
4SłowacjaWęgry
041,1841,18

Dla mieszkańców północno-zachodniej Polski, szczególnie Szczecina, 1-szy wariant dojazdu do Chorwacji może być najbardziej optymalny czasowo, z uwagi na układ szybkich dróg w Polsce. Dla jadących z południa Polski wybór zawęża się do Czech i Słowacji. Z północy Polski można przejechać zarówno przez Niemcy, jak i autostradą A1 na południe (tu dodatkowe koszty naszej autostrady) i potem przez Czechy lub Słowację.

Potraktujcie to porównanie kosztów poglądowo, bo zasadniczo zależy o zmiennych kursów walut i kosztów winiet.

Założenia przyjęte do kalkulacji - wyjazd na 3 tygodnie, samochód osobowy / motocykl bez przyczepy, drogi ekspresowe i autostrady, więc winiety (na 2014 r.):

Samochód osobowyMotocykl
Austria2 x winieta 10-dniowa po 8,50€2 x winieta 10-dniowa po 4,90€
Czechywinieta 30-dniowa 440 CZKmotocykl za darmo
Słowacjawinieta 30-dniowa 14€za darmo, z przyczepą winieta na auto
Węgrye-winieta 30-dniowa 4780 HUF2 x e-winieta 10-dniowa 1470 HUF
Słoweniawinieta 30-dniowa klasa 2A 30€2 x tygodniowa po 7,50€

i kursy średnie NBP użyte w przeliczeniu:

EUR4,1788
CZK0,1515
HUF0,014008

Jeśli macie doświadczenie z przejazdem przez Węgry z ominięciem Słowenii, to napiszcie o tym na naszym forum.

Powrót z Chorwacji

Chorwacja, bora wieje od gór VelebitChcąc uniknąć korków, wyjeżdżając (niestety była to znowu sobota...) wstaliśmy wcześniej i startowaliśmy o 07:00 rano. Jak się okazało nie miało to większego znaczenia. Dojechaliśmy A1 do Maslenicy i tu nakazano wyjazd z autostrady i objazd tunelu Sveti Rok drogami krajowymi. Niestety nie słuchaliśmy radia HR2 i nie wiedzieliśmy początkowo, że dwa tunele są zamknięte dla naszego kierunku — na północ. W tym wypadku pojechalibyśmy na południe, na Maricici i Gracac, na drogę nr 1 (E71) do Karlovaca, darując sobie jazdę noga za nogą z resztą turystów na obu objazdach.

Ponieważ większość jechała objazdem, pojechaliśmy inaczej — na północ, na Starigrad magistralą adriatycką (E65). Wydawało się droga czerwona, główniejsza, będzie lepiej. Nic z tych rzeczy. Wąska, kręta droga wije się wzdłuż poszarpanego brzegu morza. Widokowo jest wspaniała, ale przy szybszej jeździe, kiedy już nie planujesz rekreacji i szczególnie, jeśli ktoś ma chorobę lokomocyjną, to... przestaje być przyjemnie. W końcu z HR2 dowiedzieliśmy się, że i Mala Kapela, i Sveti Rok były zamknięte dla ruchu na północ. Ponieważ wtedy tunele miały tylko po jednej nitce, oba pasy przeznaczono na duży ruch z północy na południe. Załamani stwierdziliśmy, że czym prędzej trzeba przedostać się na drogę nr 1. A było to możliwe tylko w jednym miejscu — drogą nr 25 na Gospic i potem na Plitvickie Jeziora.

Początkowy Chorwacja, Park Jeziora Plitwickie - Veliki Slapodcinek drogi 25 przebija się przez góry. Zakrętasom nie ma końca, wspinaczka jest ostra. Widoki na Pag i inne wyspy niesamowite, ale kto zwraca na to uwagę mając na pokładzie bladych pasażerów? Gorzej, że droga na odcinku 11 km była remontowana, z pokruszoną, częściowo usuniętą nawierzchnią. Jazda w pyle za rozpędzoną do 20 km na godz. ciężarówką z balami drewna nie była zabawna. Ale w końcu udało się dojechać do drogi nr 1.

Oczywiście ruch w kierunku Karlovaca był duży i jechaliśmy w długiej kolumnie pojazdów, szczęśliwie ludziska jechali w miarę sprawnie. Zaskoczeniem był bardzo duży ruch na południe. Chyba pomimo udostępnienia tuneli tylko dla ruchu południowego i tak korki były na tyle duże, że sporo aut ruszyło na E71. Dołożył się do tego także wypadek na A1 przed Karlovacem (od strony Zagrzebia, na Karlovac), który wygenerował tam korek na wiele kilometrów. Tego dnia pierwsze 220 km jechaliśmy 5 godz. Dopiero gdy byliśmy na drodze nr 1 mniej więcej na wysokości Malej Kapeli, w radiu podano informację, że obydwa tunele zostały otwarte na ruch w obie strony... Po wjechaniu w Karlovacu na A1 dalej już jechaliśmy bez zbytnich przygód.

Mimo, że aktualnie oba tunele mają już czynne po dwa pasy ruchu w każdą stronę, pozostawiam te zapiski powyżej, dla uzmysłowienia jaka jest "alternatywa dla autostrady". Mogą się także przydać, gdy z uwagi na konserwacje, czy wypadki znowu odcinki autostrad będą zamykane...

A teraz jaką wybraliśmy trasę powrotną (przez Słowenię). Otóż objechaliśmy Zagrzeb od południa A3 na A4, na Varazdin. Z A4 zjechaliśmy na Cakovec na zjeździe o tej samej nazwie. Potem przez Cakovec i Mursko Sredisce dojechaliśmy do granicy ze Słowenią. Było pustawo, sennie, pogranicznicy się nie spieszyli. Przejazd przez granicę poszedł dość szybko. Następnie omijając autostrady Słowenii pojechaliśmy na Murską Sobotę drogą nr 3, by przekroczyć granicę z Austrią w Gornja Radgona/Bad Radkersburg. A że to Unia, przejechaliśmy z miasta do miasta bez stopu. Z Bad Radkersburg do austriackich autostrad już blisko. Korków nie było.

Treść była ciekawa? Podziel się: